Rodzice są również pierwszymi i najważniejszymi odpowiedzialnymi
za religijne wychowanie dzieci. Odnosiliśmy się już do tego aspektu
przy okazji rozważań o rodzinie jako o Kościele domowym oraz o
kształtowaniu świadomości.
Pierwszym krokiem rodziców powinno być jak najwcześniejsze
ochrzczenie dziecka. W przeciwnym razie pozbawia się go, na krótszy lub
dłuższy czas, nieocenionej łaski bycia Dzieckiem Bożym w Jezusie
Chrystusie. Jednakże aby łaska chrzcielna mogła się rozwinąć, potrzeba pomocy rodziców. Sumienie dziecka koniecznie potrzebuje ukształtowania, aby mogło słuchać Pana Jezusa. Najpierw musi Go poznać, a potem pokochać i pójść za Nim.
I tak rodzice niech starają się wpoić dzieciom ducha wdzięczności, ukazując im przykład Pana Jezusa, który zwraca się do Ojca Niebieskiego i mówi: „Dziękuję Ci, Ojcze”. A także ducha miłosierdzia, przypominając, że Pan Jezus powiedział: „Ojcze, przebacz im”; ducha przyjaźni („Nazwałem was przyjaciółmi”), ducha służby („Nie przyszedłem, aby mi służono, lecz aby służyć”); ducha oddania („Miłujcie się nawzajem, jak was umiłowałem”); ducha synowskiej modlitwy („Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz”); ducha ufności i optymizmu („Nie bójcie się”).
W tym, co się odnosi do sposobu przekazywania wychowania religijnego, warto przypomnieć, że lepiej wychowywać przykładem, niż tylko słowami. Pierwszą religijną księgą, jaką czytają dzieci, jest w rzeczywistości, przykład ich własnych rodziców. Jeśli duch chrześcijański przepaja życie rodziny, dzieci przejmują go niejako na zasadzie osmozy.
Uczą się postrzegać znaczenie sacrum, które przejawia się w szacunku dla rzeczy świętych; odkrywają, że prawdy nadprzyrodzone znajdują swe miejsce w życiu codziennym, nadając mu piękno i wartość; uświadamiają sobie obecność Boga, Jego bliskość i znaczenie skupiania się na modlitwie. Uczą się kochać Pana Jezusa, jako wielkiego Przyjaciela; i Matkę Bożą, która jest także ich Matką w porządku łaski; a także Kościół, w którym Bóg nieustannie wychodzi nam na spotkanie, ofiarowując Słowo, opiekę, przebaczenie i miłość, zwłaszcza w sakramentach świętych. Przez wspólne uczestnictwo dzieci docenią święta i niedziele, nauczą się szczególnie kochać mszę świętą jako spotkanie z Panem Jezusem, który oddał Swoje życie za każdego z nas, i który nadal otwiera z krzyża ramiona, pragnąc uściskać, przebaczyć i przekazać Swoją miłość. W konsekwencji poczują się wezwane do uczestnictwa w uczcie eucharystycznej, chcąc odpowiedzieć na Jego miłość, prosić Go o przebaczenie, błagać o Jego pomoc, wysławiać Go i adorować.
Kiedy tylko dzieci będą w stanie, przyjdzie nam nauczyć je podstawowych modlitw, wyjaśniać znaczenie każdego zdania i zwracać uwagę, czy dobrze je recytują, ze skupieniem i zaangażowaniem. W miarę jak będą dorastać, dobrze jest zachęcać je, aby nie ograniczały się do recytowania modlitwy wyuczonej, ale by potrafiły zwracać się do Boga własnymi słowami i wsłuchiwać się w Jego głos podczas modlitwy w ciszy, w najintymniejszej części własnego serca. Trzeba też nauczyć dzieci ufnego kierowania się do Najświętszej Maryi Panny i Anioła Stróża. Trzeba mówić o raju, o czyśćcu, a także o Szatanie i o piekle, ale w taki sposób, by nie pozostawić w sercu dziecka wątpliwości co do Bożej dobroci i miłosierdzia. Uważajmy, by nie posługiwać się Bogiem jak strachem na wróble, mówiąc na przykład: „Widzisz, zrobiłeś coś złego, Bóg cię na pewno ukarze”.
Ważnym wydarzeniem w życiu dziecka oprócz pierwszej komunii świętej i bierzmowania, jest również pierwsza spowiedź. Trzeba będzie unikać wszystkiego, co prowadziłoby do postrzegania jej jako czegoś, co przejmuje strachem, wręcz przeciwnie, należy podkreślać piękno tego spotkania z miłosiernym Panem Jezusem, który nam przebacza, oczyszcza nas Swoją krwią i umacnia nas Swoją łaską. Matka może dyskretnie pomóc dziecku w przygotowaniu się do sakramentu pojednania, również w rachunku sumienia.
/Fragment książki ks. Arturo Cattaneo "...i żyli długo i szczęśliwie"/
|