top
 
Nowości
Na drodze do małżeństwa
Nauczanie Kościoła
Małżeństwo na co dzień
Kryzysy - Poradnia prawna
Opowiadania
Filmy
Multimedia: pobierz
Ciekawe artykuły
O nas
Polecamy szczególnie

 

Akt małżeński  - Ksawery Knotz OFMCap - okładka
O małżeństwie ... bez zacierania prawdy cz.1

 


 

 

 

 

 

 


Centrum JP2
Reklama
Nowości arrow Małżeństwo na co dzień arrow Wychowanie dzieci arrow Umiejętność łajania i karania
REKLAMA
Advertisement


Umiejętność łajania i karania PDF Drukuj Email
Wires in my handPolityka „rób co chcesz” jest właściwa rodzicom słabym lub nazbyt pobłażliwym. Pobłażliwość w wychowaniu, często, podyktowana jest strachem o to, że dzieci nas nie posłuchają lub wygodnictwem („Rób co ci się podoba pod warunkiem, że zostawisz mnie w spokoju”).

     
Z kolei nieustanne i przytłaczające kontrolowanie dzieci, besztanie ich i karanie za najmniejsze przewinienia, wykraczające poza kanony zachowań ustalonych arbitralnie przez rodziców, skłoni je albo do pedanterii albo do neurotyzmu. Jednak same zachęty i nagrody zwykle nie są wystarczające dla zdrowego wychowania. Wymówka lub kara, udzielona w odpowiedni, proporcjonalny sposób i bez przymuszania do kajania się, przyczyni się do ukształtowania w dziecku prawidłowego sądu moralnego.

      Aby nagana była wychowawcza, powinna być klarowna, krótka i nie upokarzająca. Trzeba się przeto nauczyć łajania w sposób rzetelny, wyraźny, krótki, a po udzieleniu nagany zmienić temat rozmowy. Nie powinno się faktycznie wymagać, aby dziecko uznało od razu popełnione przez siebie zło i wygłosiło „mea culpa”, nade wszystko w obecności innych osób. Wypada także wybrać odpowiednie miejsce i moment dla udzielenia reprymendy; niekiedy dobrze jest odczekać nieco, aby minął nasz gniew, by móc zwrócić się do dziecka ze spokojem, a co za tym idzie, z większą skutecznością.

      Gdy ganimy, lepiej unikajmy porównań: „Zobacz, jak posłuszna i pilna jest twoja siostra…” Porównania wywołują jedynie zazdrość i antypatię.

      Oczywiście należy unikać nie tylko, by kara była wyładowaniem naszego własnego zdenerwowania lub złego humoru, ale także by nie stwarzać takich pozorów.

      Zanim zdecydujemy się ukarać dziecko, musimy być najpierw pewni, że było ono świadome zakazu lub polecenia. W przypadku niepowodzeń szkolnych, trzeba osądzić, czy są one spowodowane brakiem odpowiedzialności, czy też ograniczonymi możliwościami dziecka.

      Karanie może i powinno wywoływać w nas niesmak, ale niekiedy, jest najlepszym świadectwem miłości, jakie można dać dziecku. Nie bójmy się więc. Sprawiedliwa i dobrze wymierzona kara nie zmniejszy jego miłości do nas. Dobrym komentarzem do sytuacji, w której musimy ukarać dziecko będzie powiedzenie: „Nie chcę zrobić ci krzywdy”.

/Fragment książki ks. Arturo Cattaneo "...i żyli długo i szczęśliwie"/     

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

© Designed by SOLmedia, 2007-08