Jeżeli
są osoby zawierające małżeństwo pod warunkiem, że w przyszłości, za zgodą
obojga, będą mogły w wolny sposób podjąć decyzję o rozwodzie, powinny
uświadomić sobie, że tak naprawdę ich przysięga małżeńska jest nieważna. Mylą
bowiem naturalną rzeczywistość małżeństwa z czymś zupełnie innym. Związek
małżeński ważny jest sam z siebie jako wewnętrznie nierozerwalny.
Nierozerwalność
małżeństwa nie jest pomysłem Kościoła. Nie jest to również prawo obowiązujące
jedynie osoby, które wierzą. Oczywiście, Pan Jezus powiedział: „Co więc Bóg
złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19, 6 i
Mk 10, 9) i tymi słowami przypominał pewną rzeczywistość naturalną,
to znaczy ową istotną właściwość zawartą we wzajemnym darze, przez który
mężczyzna i kobieta stają się dla siebie małżonkami. Nierozerwalność okazuje
się więc wymaganiem prawdziwej miłości
między mężczyzną i kobietą. Jeżeli miłość jest całkowita, a w przeciwnym razie
nie jest miłością, nie dopuszcza ani powtarzania ani wycofywania się.
Jaki
typ daru ofiarowuje ten, kto angażuje się tylko dopóty, dopóki jest to dla
niego przyjemne? Jeśli z upływem czasu okazuje się, że nie interesuje go
współmałżonek jako taki, ale jedynie to, co może od niego otrzymać? Przemienia
osobę w przedmiot. Jaka byłaby nasza
reakcja, gdyby ktoś powiedział: „Daję ci prezent, ale jeśli potem zmienię
zdanie, zabiorę ci go”. Należałoby przynajmniej powiedzieć, że nie chodzi tu o
prawdziwy prezent, czyli o dar bezwarunkowy i bezinteresowny.
Nierozerwalność
małżeństwa nie jest narzucona z zewnątrz, z pozycji autorytetu. Ograniczałoby
to wolność małżonków. Jest wymaganiem naturalnym, wewnętrznym wobec związku małżeńskiego, odnoszącym się do
wzajemnego i pełnego daru między osobami, daru, na którym opiera się małżeństwo
i rodzina. Nieodwołalny charakter przysięgi jest warunkiem koniecznym aby
małżeństwo osiągnęło swój szczyt jako dar i jest wymaganiem godności osoby,
która zdolna jest do całkowitego oddania.
W
rzeczywistości przysięga małżeńska jest aktem oddania wszystkiego czym się
jest, a szczególnie własnej przyszłości. Jedynie ten, kto jest panem samego
siebie może zadecydować o takim oddaniu, którym ryzykuje własną przyszłość.
Przysięga stanowi więc najwyższy akt wolności i miłości. Nie chodzi tu o
egoistyczną, odziedziczoną wraz z grzechem, wolność do posiadania, której
trzeba byłoby zazdrośnie strzec. Chodzi o wolność, która angażuje wolę do
osobistych aktów wyboru tych wartości, które dopiero małżeństwo może uczyć się
doceniać wraz z poznaniem celów swojego powołania. Taką wolność praktykować
będzie na co dzień jako konsekwencję jedynych i ostatecznych decyzji.
Kto
chce bronić wolności do rozwodu uzależnia małżeństwo od indywidualnych
interesów i popada w sprzeczność z rzeczywistością małżeńskiego przymierza.
Dlaczego więc rozwód został ustanowiony niemal we wszystkich krajach? Czyżby
zatracono świadomość pełnego wymiaru miłości. Owszem, prowadzone są przebiegłe
kampanie skierowane do opinii publicznej, w których konieczność zastosowania
rozwodu przedstawiana jest jako panaceum na najtrudniejsze przypadki… i tak,
krok po kroku, wprowadzane są w ustawodawstwo wielu krajów zmiany ułatwiające
rozwód, zmiany, które ostatecznie sankcjonują „prawo do rozwodu” - prawo, które
w naturze nie istnieje.
Mentalność
rozwodowa, wprowadzona wraz z rozwodem-lekarstwem, zaciążyła w zgubny sposób na
ocenie ludzkiej zdolności do zaangażowania się w nieodwołalny związek
małżeński, do kochania na serio. I
tak, nadwątlone zaufanie w możliwości człowieka w wielu przypadkach sprawiło,
że szlachetne „zrozumienie” istoty małżeństwa na początku, w czasie trwania
pożycia często przemienia się w szyderczą nieufność wobec małżeńskiej
wierności. Prawo do rozwodu, podobnie jak inne przepisy, zaprzeczające
istnieniu naturalnych praw ludzkich, stanowione przez parlamenty państw
demokratycznych ujawnia despotyzm tych władz i ich ukryty charakter
totalitarny. Tym samym prawo nie uznające nierozerwalności małżeństwa staje się
normą warunkującą rozkład związków małżeńskich.
/Fragment książki ks. Arturo Cattaneo "...i żyli długo i szczęśliwie"/
|