We wspólnocie małżeńskiej mogą mieć miejsce dyskusje, chwile napięć, różnice opinii i upodobań. Więź między małżonkami umacnia się i dojrzewa także w ten sposób, poprzez przezwyciężanie konfliktów. Małżonkowie trenują spieranie się już od narzeczeństwa.
Nie ma zatem co przerażać się tym zbytnio ani za wszelką cenę unikać kłótni, tłumiąc emocje i uczucia. Ważne jest natomiast, aby „nauczyć się kłócić”. Podajmy kilka rad, które można byłoby nazwać „dekalogiem dobrego dyskutanta”: 1. Nie unikajcie dyskusji ani nie ucinajcie jej przez ostentacyjne opuszczanie sceny, kiedy boicie się, że nie macie racji. 2. Bądźcie gotowi uznać wasze wady i pomyłki. Jest to znakiem wielkiego serca. 3. Jeśli powiedzieliście coś nieobiektywnego lub niesprawiedliwego, od razu i lojalnie się z tego wycofajcie. 4. Unikajcie agresywnego znieważania drugiej osoby i postaw pogardliwych. 5. Uważajcie, by nieświadomie nie przenosić przyczyn swojego niezadowolenia na drugą osobę. 6. Nie sporządzajcie protokołu błędów współmałżonka i nie wypominajcie mu tego co już przeminęło. Starajcie się żyć w teraźniejszości i patrzeć do przodu. 7. Jeśli potrzeba, podejmujcie wysiłek zrozumienia, że zniecierpliwienie lub gniew drugiej osoby może wynikać z chwilowej potrzeby wyładowania się. 8. Pozwólcie współmałżonkowi wypowiedzieć się do końca; często wystarczy mu taka możliwość, by uspokoić się w 50%. 9. Starajcie się wyłożyć wasze racje jasno, z możliwie największym spokojem i, jeśli jesteście do tego zdolni, z nutą humoru, ale bez ironii. 10. Niech nawet najbardziej gwałtowne kłótnie kończą się gestem pojednania. W ten sposób również i spory staną się pożywką, na której wzrasta małżeńska miłość. Zamiast postanowienia, że nigdy nie będziecie się kłócić, warto raczej uczynić inne: „za każdym razem będziemy starali się jak najszybciej odtworzyć pokój”. Miłość małżeńska nie umiera z powodu sporów, ale dlatego, że nie znajduje się na nie lekarstwa i nie umie się wyciągnąć wniosków. Jeśli na nieszczęście jedno z waszych dzieci było świadkiem waszej awantury, dobrze by się stało, gdyby uczestniczyło także w waszym pojednaniu. Jeżeli pomimo wszystkich waszych starań sprawy przyjmują zły obrót, nie zapominajcie, że kto na wzgardę i nienawiść odpowiada miłością, zawsze zwycięża. „Gdzie nie ma miłości -- przypomina św. Jan od Krzyża -- wprowadź miłość, a napotkasz miłość”. To ona jest najpotężniejszą bronią, ponieważ dzięki niej mamy uczestnictwo w mocy Boga. /Fragment książki ks. Arturo Cattaneo "...i żyli długo i szczęśliwie"/ |