Dusza ludzka jest zasad±, motorem, ¿ycia duchowego, które nadaje formê
ludzkiemu cia³u (o¿ywia je i organizuje), a cia³o ludzkie jest
dostosowane do ludzkiego ducha. Miêdzy obydwoma aspektami (dusz± i
cia³em) istnieje pewna proporcjonalno¶æ, która umo¿liwia substancjaln±
jedno¶æ: cia³u ludzkiemu nie mo¿e nadaæ formy jakikolwiek rodzaj zasady
¿yciowej (nawet anielski), ani te¿ dusza ludzka nie mo¿e nadawaæ formy
jakiemukolwiek cia³u (dlatego hipotezê o reinkarnacji mo¿na obaliæ z
punktu widzenia filozofii).
Rzeczywisto¶æ tej proporcjonalno¶ci pozwala nam stwierdziæ, ¿e cia³o ludzkie powinno byæ równie¿ wyrazem duchowych prze¿yæ osoby. W sumie, cia³o powinno byæ wyrazem mi³o¶ci i faktycznie nasze cia³o posiadaj±ce okre¶lon± p³eæ jest do tego przygotowane. Mi³o¶æ p³ciowa staje siê wiêc mow± cia³a miêdzy ma³¿onkami.
Ca³kowite oddanie ma³¿onków wyra¿a siê w ca³kowitym (wy³±cznym i na zawsze) oddaniu ich cia³. Pojawia siê tu centralne znaczenie mi³o¶ci p³ciowej wewn±trz ma³¿eñstwa: relacja p³ciowa (ze wszystkim tym, co jej towarzyszy: odkryciem intymno¶ci, szaleñstwem cia³, itd.) – nie jest wcale czym¶ dodatkowym czy drugorzêdnym – jest (powinna byæ) przejawem mi³o¶ci ma³¿eñskiej, oddania bez granic:
„(…) Mê¿czyzna i kobieta s± predysponowani do ukszta³towania «komunii osób» (…) kiedy ³±cz± siê z sob± w ma³¿eñstwie jako «jedno cia³o»” (LR, 8).
Jednak¿e autentyczna mi³o¶æ jest czu³a. Oddanie p³ciowe – podporz±dkowane komunii ma³¿onków – powinno byæ otoczone – w nie mniejszym stopniu ni¿ jakikolwiek inny moment ¿ycia ma³¿eñskiego – ogromn± delikatno¶ci±. Jest to chwila czu³o¶ci par excellence, poniewa¿ jest ono najintymniejszym przejawem oddania ma³¿onków. Do¶wiadczenie czu³ej mi³o¶ci wi±¿e siê z delikatno¶ci± w oddaniu p³ciowym ma³¿onków.
Mogliby¶my powiedzieæ, ¿e istnieje ca³a psychologia czu³o¶ci, która powinna przejawiaæ siê w szczególnie delikatnym okazywaniu uczuæ: „Praktyka czu³o¶ci ukazuje wielko¶æ okazuj±cej j± osoby, (…) a zarazem jej zdolno¶æ do odnajdywania rado¶ci w uczuciach oddania i sprawia, ¿e druga osoba mo¿e zasmakowaæ wielko¶ci czucia siê kochan±, szanowan±, powa¿an±, traktowan± z pieszczotliwo¶ci± i trosk± (…). Czu³o¶æ to zdanie sobie sprawy z problemów drugiej osoby i dzielenie ich. Jest to co¶, co rodzi siê ze zrozumienia osobowo¶ci drugiego. Czu³o¶æ jest po³±czeniem oddania i mi³o¶ci, szukaniem rado¶ci drugiej osoby poprzez na pozór drobne gesty”.
/fragment ksi±¿ki Antoni Carol
Hostench "In¿ynieria mi³o¶ci"/
|