| Etyczny wymiar aktu płciowego |
W naturze ludzkiej płciowość nie jest czymś mechanicznym (zwykłym mechanizmem rozmnażania; zwykłą rozrodczością): ludzkie rozmnażanie jest prokreacją, tzn. rodzeniem do miłości wespół z Bogiem. W tej dziedzinie życia stawką jest dojrzałość człowieka jako osoby: płciowość jest moralnie dobra, kiedy personalizuje człowieka (czyni go godnym); jest zaś moralnie zła, gdy człowieka depersonalizuje, co ma miejsce, gdy człowiek używa drugiej osoby jako przedmiot.
Dobro płciowości jest dwojakie: chodzi o aspekt prokreacyjny i jednoczący. Celem płciowości – tym, ku czemu jest ona skierowana – jest prokreacja (albo stworzenie warunków koniecznych i wystarczających, żeby powstało nowe życie ludzkie). Ten rodzaj dobra jest niezaprzeczalny z racji swej oczywistości: różnice istniejące między mężczyzną i kobietą są spowodowane właśnie zróżnicowaniem płciowym (w pozostałych aspektach jesteśmy tacy sami) i to zróżnicowanie predysponuje mężczyznę do «ojcostwa», a kobietę do «macierzyństwa», przy czym oba te pojęcia są związane z zapoczątkowaniem życia. Jasne jest więc, że ciało kobiety jest ciałem przygotowanym do tego, żeby być matką, a ciało mężczyzny do tego, żeby być ojcem.
Zróżnicowanie płciowe jest poza tym związane ze szczególnym błogosławieństwem Bożym: z płodnością. Bóg błogosławi obie płci o tyle, o ile są one płodne, to znaczy, są w stanie „być płodnymi i rozmnażać się” (por. Rdz 1,28), pomnażając społeczność ludzką. Ten wzrost jest dobry przez sam prosty fakt, że najlepszą rzeczą, jaka istnieje (im doskonalszy, tym lepszy) jest byt osobowy (nie można być czymś więcej niż osobą), a więc sprawianie, że będzie więcej ludzi, będzie powiększaniem dobra. Nie można wyobrazić sobie większego dobra, zwłaszcza, jeśli pamiętamy, że każdy człowiek – jak naucza tego teologia – poza tym, że jest osobą, jest dzieckiem Bożym.
Wspomniana już jedność substancjalna człowieka sprawia, że to dobro o podwójnym znaczeniu, jakim jest ludzka płciowość, powinno być zawsze nierozdzielne: aspekty jednoczący i prokreacyjny powinny być zawsze obecne w każdym stosunku płciowym. Podkreślamy, zatem jeden z ważnych wniosków moralności płciowej:
Każda relacja płciowa powinna
2. być aktem całkowitego oddania (zjednoczeniem duchowym) między małżonkami.
Wyjaśnienie: nieco dalej zobaczymy, że ten wniosek nie oznacza – co jest oczywiste – iż wynikiem każdego współżycia płciowego powinno być nowe życie ludzkie, ani że w każdym zjednoczeniu płciowym należy dążyć do poczęcia nowego życia. /fragment książki Antoni Carol Hostench "Inżynieria miłości"/ |